O autorze
"Dziewczynka z książką" to kampania społeczno-charytatywna, polska edycja międzynarodowego ruchu GIRLWITHABOOK, powstałego w ramach poparcia dla młodej, pakistańskiej aktywistki Malali Yousafzai.

Ban Ki Mun, sekretarz generalny ONZ, po ataku na Malalę powiedział, że terroryści niczego nie boją się bardziej niż “Dziewczynki z książką”. Te właśnie słowa stały się inspiracją dla GIRLWITHABOOK.

Celem ruchu jest poruszanie tematów związanych z kobietami, równouprawnieniem, regionami dotkniętymi przez konflikty, edukacją i dostępem do niej oraz zgromadzenie funduszy na dofinansowanie bibliotek szkolnych w Pakistanie.

Dane ONZ wykazują, że dostępu do edukacji nie ma obecnie 57 milionów dzieci na świecie. Ponad połowa z nich to dziewczynki, z których około 3,1 miliona mieszka w Pakistanie.

Jak stać się pełnoprawnym obywatelem Francji?

Wizyta w Musée d'Orsay Fot. Aleksandra Kuderska
Paryskie Centrum Społeczne Accueil Goutte d’Or prowadzi darmowe kursy z języka francuskiego, oferuje pomoc prawną dla imigrantów. Tutaj uczestnicy uczą się nie tylko pisać i czytać. Zyskują pewność siebie, otwierają się na świat.

Do sali wolnym krokiem wchodzi Hawa, Malijka w tradycyjnej zielonej sukience w żółte szlaczki. Ma na głowie zieloną, gustownie dobraną chustę. Macha do przybyłych tu wcześniej kobiet, zagadując po francusku „Ça va?” Po niej szybko wchodzi Lanying, Chinka, ubrana w czerwony sweterek i dżinsy. Uśmiecha się do wszystkich wesoło i szybko przysiada się do swoich koleżanek, również Chinek, które trzymały dla niej miejsce. W przestronnej klasie zaczyna robić się gwarno. Kobiety żywo dyskutują, głośno się śmieją. Arabski miesza się z chińskim, z bambarą. Kiedy do klasy wchodzi nauczycielka, głosy nieco cichną. Dyskusje toczą się jednak dalej w formie cichego szmeru. Sala jest tu miejscem debat. Rozmawia się w niej o sprawach dnia codziennego – o dzieciach, wnukach, mężach, kuchni; wymienia doświadczenia i uczy o tym jak działa francuski system opieki zdrowotnej, transport miejski, szkolnictwo, administracja… Tematów jest wiele, zainteresowanie nimi - bezkresne.



Celem kursu organizowanego przez Centrum Społeczne Accueil Goutte d’Or jest przystosowanie uczestników, do sprawnego funkcjonowania w społeczeństwie francuskim. Za pomoce szkolne służą wykonywane tu malowidła, mapy, dialogi oddające codzienne sceny z życia Paryżan – na ulicy, w sklepie czy w urzędzie. Nauka obejmuje także ćwiczenia fonetyczne prowadzone przez wykwalifikowanych nauczycieli. Grupy bardziej zaawansowane uczą się ponadto pracować na komputerach i korzystać z Internetu. Dwa razy do roku uczniowie wychodzą „na miasto”: zwiedzają Paryż, odwiedzają muzea. Centrum organizuje również warsztaty kulinarne, będące okazją do integracji przez wspólne gotowanie.

Uczestnicy kursu pochodzą z różnych stron świata – z Tunezji, Algierii, Maroka, Senegalu, Mauretanii, Pakistanu, Afganistanu, Chin. Większość przebywa w Paryżu od dobrych kilku lat, często jest bezrobotna i niepiśmienna. „Cechą wspólną większości osób, które się do nas zgłaszają, jest to że nigdy wcześniej nie chodziły do szkoły. Często tylko dlatego, że są kobietami, ofiarami prześladowań w swoich krajach; dlatego że mieszkają we wsiach oddalonych od dużych miast o setki kilometrów” opowiada Séverine Zouaoui, koordynatorka zajęć w Accueil Goutte d’Or .

Séverine organizuje kursy dla wolontariuszy chcących pracować w Centrum Społecznym, prowadzi z nimi zajęcia, co roku przyjmuje nowych uczniów. „Pewnego dnia osoby te stwierdzają, ze chcą się usamodzielnić, nauczyć francuskiego, aby lepiej zrozumieć kraj w którym przyszło im żyć. Tutaj tłumaczymy im jakie maja prawa i jak należy je egzekwować. Pomagamy im w nauce francuskiego, uczymy pisać, czytać, wysławiać się. W naszym centrum kobiety jak i mężczyźni uczą się być pełnoprawnymi obywatelami Francji”.

„Na początku się bałam. Myślałam ze nie podołam. Mam 63 lata i nigdy nie trzymałam długopisu w ręce. Pamiętam, jak całymi dniami pisałam alfabet. Dziś jest lepiej i jestem z siebie bardzo zadowolona” zwierza się Lin. Kobiety są zadowolone z zajęć. To dzięki nim Shaoua znalazła pracę w pobliskiej szkole. Sadio coraz lepiej dogaduje się z nauczycielkami swoich dzieci. Chrifa, z początku wycofana i cicha, otwiera się teraz na świat i ludzi wokół siebie. Wszystkie zgodnie przyznają ze ich życie się zmieniło, a umiejętność czytania i pisania pozwoliła im się usamodzielnić. Aya wspomina, że kiedyś musiała prosić męża o pomoc przy wypełnianiu każdego urzędowego formularza. „Dziś jestem w stanie sama sobie z tym poradzić. I mam też swoje sekrety! Tak jak mój mąż. Przecież on nie zawsze wszystko mi mówi”.

Więcej informacji o Centrum Społecznym (strona po francusku):Tekst linka


Tekst: Aleksandra Kuderska
Trwa ładowanie komentarzy...