Zdjęcia, które zmieniają świat

zdjęcie: Antonio Amendola – Szkoła dla dziewcząt w Changchara (Prowincja Gwor, Afganistan) / S4C
"Istnieją setki małych stowarzyszeń, małe grupy ludzi, wolontariuszy, które robią naprawdę dobrą robotę i potrzebują, żeby ich historie zostały opowiedziane", mówi Antonio Amendola, założyciel Shoot for Change w wywiadzie dla New York Times Lens. "Są historie, które chcą być opowiedziane i historie, które muszą być opowiedziane. Muszą być opowiedziane."

Shoot for Change to organizacja non profit, która zrzesza przede wszystkim fotografów, zarówno amatorów i profesjonalistów. Działają w niej setki wolontariuszy z całego świata, którzy za pomocą aparatów opowiadają historie innych, poruszają tematy ważne, (często) trudne, pomijane, zbywane, zapomniane. Członkowie S4C to ludzie zaangażowani w rzeczywistość, która ich otacza oraz ludzie, którzy nie potrafią przejść obok drugiego człowieka obojętnie.



Nie ma znaczenia czy jesteś amatorem (w końcu "słowo "amator" pochodzi od słowa "amore”", tłumaczy Amendola we wspomnianym wywiadzie) czy profesjonalistą (do projektu przyłączali się chociażby Antonio Politano, Ed Kashi, Rajibul Sheik Islam czy Alfons Rodriguez) - trzeba wierzyć w siłę obrazu, wspólny cel oraz w to, że działanie na poziomie lokalnym, przerodzi się w globalną zmianę.

Celem S4C jest podnoszenie świadomości i zwracanie uwagi na ważne kwestie społeczne - stawanie po stronie praw człowieka, opowiadanie historii zapomnianych, lekceważonych, ignorowanych. Działalność wolontariuszy ma być także inspiracją dla innych - z jednej strony uwrażliwianiem, a drugiej - zachęcaniem do działania.

"Istnieją setki małych stowarzyszeń, małe grupy ludzi, wolontariuszy, które robią naprawdę dobrą robotę i potrzebują, żeby ich historie zostały opowiedziane", mówi założyciel S4C Antonio Amendola i nie tylko zaprasza do współpracy, ale także daje przestrzeń i możliwość podzielenia się własną historią.

"Na stronie Shoot for Change można znaleźć wiele poruszających historii. Członkowie S4C, dzięki lokalnym kontaktom i działaniom, docierają często do dawno zapomnianych miejsc i ludzi. Przeglądam te materiały i cieszę się, że jest na świecie tyle osób, którym to wszystko nie jest obojętne" mówi Magdalena Chodownik, członek S4C i organizatorka kampanii "Dziewczynka z książką".

A skoro poruszyliśmy temat, to miło nam poinformować, że S4C przyłączyło się także do międzynarodowej kampanii "Dziewczynka z książką", której celem jest zwrócenie uwagi na problem braku dostępu do edukacji i w ramach której, kobiety z całego świata fotografują się z karteczką "I stand with Malala", by wyrazić poparcie dla dążeń pakistańskiej aktywistki Malali Yousafzai - edukację dla wszystkich. Według danych ONZ aż 57 milionów dzieci na świecie nie ma możliwości, by zasiąść w szkolnych ławkach. Większość z tych 57 milionów stanowią dziewczęta.

"...edukacja kobiet w krajach takich jak Pakistan, Afganistan, ale i innych jest kluczem do refleksji na temat przyszłości naszego społeczeństwa", pisze Antonio Amendola w materiale o "Dziewczynce z książką" i dodaje: "My Shoot 4 Change jesteśmy przekonani, że każda prawdziwa rewolucja społeczna zaczyna się od kultury. Dlatego wspieramy kampanię Dziewczyna z książką, bo lubimy dziewczyny, które nie boją."

Trwa ładowanie komentarzy...